(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na
"Menu 4".)
Witam na stronie internetowej o niezwykłych "urządzeniach darmowej
energii". Urządzenia te generują technicznie użyteczną energię
bez konsumowania jakiegokolwiek paliwa lub innej formy energii.
Czyli że mogą się okazać zbawienne dla naszej spragnionej
energii cywilizacji. Zasada działania tych urządzeń wykorzystuje
zjawisko fizyczne które stanowi dokładną odwrotność tarcia.
Podobnie jak tarcie spontanicznie zamienia ruch na ciepło,
owo zjawisko spontanicznie zamienia ciepło na ruch. Dlatego
napędza ono "urządzenia darmowej energii", podczas gdy
jednocześnie ochładza ich otoczenie. W ten sposób
energia która napędza działanie owych "urządzeń darmowej
energii" faktycznie jest ciepłem jakie one same pochłaniają
ze swego otoczenia. Zamieniają one owo ciepło otoczenia
albo na elektryczność, albo na ruch mechaniczny, albo też
na dowolną inną formę energii która jest potrzebna naszej
technice (np. na energię dysocjacji wody na wodór i tlen).
Na przekór że takie urządzenia zdają się być ogromnie
niezwykłe, faktycznie aż kilka ich działających prototypów
zostało już zbudowanych przez zadedykowanych hobbystów.
Prymitywna zaś wersja jednego z nich, tj. "baterii telekinetycznej",
była nawet kiedyś produkowana przemysłowo po wbudowaniu
jej w podzespoły tzw. "radia kryształkowego" - które było jedynym
dotychczas urządzeniem na Ziemi jakie pracowało doskonale
bez żadnego zasilania w energię elektryczną. Opisy owych
już działających prototypów zastaną zaprezentowane
poniżej. Obecnie nadszedł więc czas, aby zacząć badać
naukowo te niezwykłe urządzenia w celu przygotowania ich
do masowej produkcji. Wszakże nasza cywilizacja desperacko
ich potrzebuje.
#1.
Co to takiego ta "darmowa energia":
Nazwa "darmowa energia" (po angielsku
"free energy") już się zakorzeniła na świecie
jako nazwa dla całej klasy już pracujących
urządzeń technicznych, których zasada
działania oparta jest na zjawisku fizykalnym
będącym odwrotnością tarcia.
Czasami jest ona także używana do
opisywania ogólnej zasady generowania
energii realizowanej przez te urządzenia
(tj. dla generowania energii dosłownie
"za darmo"). Dzięki wykorzystaniu zjawiska
odwrotności tarcia, urządzenia które generują
darmową energię faktycznie powodują
spontaniczną konwersję energii cieplnej
zawartej w otoczeniu, na ruch wybranych
obiektów (tj. zwykle na ruch elektronów w
metalu przewodnika). Główny cel jaki przyjęli
sobie twórcy owych urządzeń, to wypracować
taką zasadę działania urządzeń darmowej
energii, aby generowały one energię bez
faktycznego konsumowania żadnego paliwa,
lub żadnej innej formy energii dostarczanej
im przez użytkowników. Stąd urządzenia te
generują energię dosłownie bez żadnych
kosztow na paliwo czy na inne zasilanie -
znaczy całkowicie "za darmo".
Brak zrozumienia dla działania tych urządzeń
przez obecną naukę ortodoksyjną, wzbudził
rodzaj atmosfery potępienia jaka panuje wśród
dzisiejszych naukowców. Atmosfera ta zarzuca,
że takie urządzenia podobno nie mają prawa
zadziałać, a także że ich zasada działania ma
jakoby łamać Zasadę Zachowania Enegii plus
kilka innych praw termodynamiki. Jednak jak
się okazuje, owe urządzenia już obecnie działają -
przykład jednego z nich jakie doskonale się
sprawdza w działaniu pokazany jest na pierwszej
fotografii "Fot. #1" z następnej kolumny (tj. na
rysunku K4 z monografii [1/4]). Ponadto, wcale
one nie łamią żadnych praw termodynamiki,
ponieważ ich działanie wykorzystuje zjawisko
które jest odwrotnością tarcia.
#1.1.
Odwrotność tarcia:
W 1924 roku wielki fizyk francuski, Louis
DeBroglie, opublikował swoje niezwykle
ważne odkrycie jakie czasami nazywane
jest "zasadą symetryczności natury".
Zgodnie z tą zasadą, w naturze wszystko
jest symetryczne na wiele różnorodnych
sposobów. Zasada symetryczności
DeBrogliego dostarczyła podstaw filozoficznych
i naukowych dla opisu wielu zjawisk natury.
W ten sposób otwarła je dla badań, odkryć,
formułowania nowych teorii, budowania
nowych urządzeń, itp. Dla przykładu, Tablica
Mendelejewa, istnienie elektrycznie przeciwstawnie
naładowanego duplikatu dla każdej cząsteczki
elementarnej, takiego jak pozytron dla elektronu
czy antyproton dla protonu, oraz podobieństwa
pomiedzy atomami i systemami słonecznymi -
wszystko to uzmysławia symetryczność
istniejącą w budowie i własnościach materii.
Podobieństwo pomiędzy równaniami
matematycznymi opisującymi zupełnie
odmienne zjawiska fizyczne, np. równania
Navier-Stokes'a opisujące przepływ płynów
oraz równania Laplace'a opisujące przewodzenie
ciepła, wyraża symetryczność w prawach natury.
Natomiast podobieństwo pomiędzy pompami
i silnikami pneumatycznymi, czy generatorami
i silnikami elektrycznymi, wyraża symetryczność
w działaniu urządzeń technicznych.
Jednym z istotniejszych następstw symetryczności
DeBrogliego, bezpośrednio implikujących
opracowanie urządzeń darmowej energii,
jest wynikający z niej postulat, że "każde
zjawisko musi posiadać odpowiadające mu
przeciw-zjawisko". Do chwili obecnej
odkrytych już zostało dziesiątki zjawisk i
przeciw-zjawisk jakie potwierdzają poprawność
tego postulatu. Dla przykładu: zjawisko
luminescencji elektrycznej wykorzystywane
w najróżniejszych świetlówkach i diodach
luminescencyjnych do zamiany prądu
elektrycznego w światło, posiada przeciw-zjawisko
w postaci zjawiska fotoelektrycznego jakie
w fotokomórkach i fotoogniwach transformuje
światło na prąd elektryczny. Z kolei tzw.
"reguła lewej ręki" - zwana także "regułą silnika",
która opisuje zjawiska wykorzystywane do
zamiany elektryczności na ruch, posiada
swoje przeciwieństwo w "Flemingowskiej
zasadzie prawej ręki" - zwanej także
"regułą generatora", która transformuje
ruch w prąd elektryczny. Efekt Seebeck'a,
jaki powoduje przepływ elektronów poprzez
podgrzewane złącze dwóch przewodników,
posiada przeciw-zjawisko w postaci efektu
Peltier'a, który wywołuje chłodzenie i podgrzewanie
metali takiego złącza - jeśli przepuszczono
przez nie prąd. Efekt piezoelektryczny zamieniający
ściskanie kryształu na ładunek elektryczny
gromadzący się na jego powierzchniach,
jaki wykorzystywany jest np. w piezoelektrycznych
zapalniczkach gazowych do wytworzenia
iskry zapalającej, posiada też swoje dokładne
przeciwieństwo jakie zamienia napięcie
przyłożone do powierzchni kryształu na
jego ruch skurczowy i jakie niefortunnie
nazywane jest tą samą nazwą "efekt
piezoelektryczny". (To przeciw-zjawisko
wykorzystywane jest np. w piezoelektrycznych
generatorach wibracji.) Itd., itp.
Dzisiejsi ortodoksyjni naukowcy twierdzą
jednakże, że istnieje wyjątek od powyższej
reguły. Jako wyjątek ten wskazują oni tarcie.
Zgodnie z dotychczasowymi twierdzeniami
ortodoksyjnych naukowców, tarcie jest uważane
za nieodwracalne zjawisko, które jakoby nie
posiada odpowiadającego mu przeciw-zjawiska.
Jednakże w 1985 roku, dzięki sformułowaniu
nowej teorii naukowej zwanej
Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
dostąpiłem zaszczytu odkrycia zjawiska jakie
reprezentuje dokładną odwrotność tarcia.
Ponieważ w naturalnej formie manifestowane
jest ono podczas pracy telekinetycznej,
nazwałem je "efektem telekinetycznym".
W podobny sposób
jak tarcie samoczynnie zamienia ruch na ciepło,
ów nowo-odkryty efekt telekinetyczny zamienia
ciepło na ruch. W jakis czas po
odkryciu efektu telekinetycznego, znalazłem
także sposób jego technicznego wyzwalania.
Wyzwalanie to następuje poprzez przyspieszanie
lub opóźnianie linii sił pola magnetycznego.
Moje odkrycie, że efekt telekinetyczny stanowi
odwrotność tarcia, oraz następne znalezienie
metody technicznego wyzwalania tego efektu,
dostarczyły mi zasad działania dla zaproponowania
podjęcia przez ludzkość budowy różnorodnych
urządzeń napędowych i energetycznych. Szczególnie
urządzeń takich jak przykładowo siłownie telekinetyczne
dostarczające tzw. "darmowej energii", czy jak
magnokrafty drugiej i trzeciej generacji. Jak zostanie
to wyjaśnione w dalszych częściach tej strony internetowej,
jednym z najbardziej niezwykłych atrybutów takich
telekinetycznych systemów napędowych, jest że nie
wymagają one zasilania w energię. Po prostu
wykorzystują one swoją zdolność do wyzwalania
zjawiska odwrotności tarcia. Tym zaś zjawiskiem
zamieniają one energię cieplną jaka zawsze jest
obecna w ich otoczeniu, w użyteczny ruch obiektów
jakie sobą napędzają, np. w ruch całych wehikułów
kosmicznych, lub w ruch maleńkich elektronów w
obrębie przewodnika jakie formują sobą prąd
elektryczny. Zgodnie z tymi zasadami, droga do
wykorzystania efektu telekinetycznego dla celów
napędowych wiedzie przez następujące etapy:
(1) zbudowanie urządzenia które na drodze
technicznej wyzwala działanie efektu telekinetycznego,
(2) takie wysterowanie tego efektu, jakie spowoduje
samoczynną przemianę energii termicznej
zawartej w otoczeniu na "darmowy" ruch jaki
sam się podtrzymuje, a stąd jaki nie wymaga
dostarczania energii na swoje podtrzymywanie,
(3) odpowiednie ukierunkowanie tego ruchu,
tak aby mógł on być eksploatowany w kontrolowalnym
"darmowym" systemie napędowym.
Pierwsze zastosowania nowo-odkrytego efektu
telekinetycznego, jakie przebadałem szczegółowo,
dotyczyły generowania tzw. "darmowej elektryczności" -
patrz opisy tego generowania zawarte w rozdziale
K z tomu 10 monografii
[1/4].
Przyczyną tego było, że zgodnie z działaniem
omawianego tu efektu, jedyne co należy uczynić
aby wygenerować darmową elektryczność, to
poddać działaniu tego efektu jakiś odcinek
przewodnika. W rezultacie, wszystkie wolne
elektrony zawarte w tym przewodniku zostaną
przez efekt telekinetyczny wprawione w ruch
z jednego jego końca na drugi. Z kolei takie
masowe przemieszczenie elektronów w
przewodniku jest niczym innym jak przepływem
prądu elektrycznego. Energia cieplna jaka
podtrzymuje ów proces, pochodzi przy tym
z otoczenia, z jakiego jest ona ekstraktowana
przez działanie mechanizmu odwrotności
tarcia. Efekt telekinetyczny sam bowiem ją
spontanicznie pozyskuje z otoczenia za
pośrednictwem swoich zdolności do działania
jako odwrotność tarcia. Wcale więc energia
ta nie musi być dostarczana urządzeniu
generującemu darmową elektryczność.
Stąd właśnie się bierze wyrażenie
"darmowa energia" (po angielsku "free energy").
#1.2.
Dowody na istnienie odwrotności tarcia:
Skoro urządzenia darmowej energii
wykorzystują odwrotność tarcia jaka
dotychczas pozostawała nieznana dla
ortodoksyjnych naukowców, czytelnik
zapewne zastanawia się czy istnieją
jakieś dowody na faktycznie istnienie
tego zjawiska. Jak się okazuje, mamy
całe zatrzęsienie takich dowodów.
Faktycznie to cały podrozdział H1.2
z tomu 4 monografii
[1/4].
poświęcony jest opisom owych dowodów.
Najbardziej powszechnie znanymi z nich
są obserwacje odnotowane przez folklor
niemal każdego narodu, że tzw. "nadprzyrodzone"
zjawiska kinetyczne zawsze powodują
raptowny spadek temperatury w pomieszczeniach
w jakich one zachodzą. Owe spadki
temperatury faktycznie są wynikiem
zamiany energii cieplnej zawartej w
powietrzu tych pomieszczeń, na jakąś
formę nadprzyrodzonego ruchu. (Odnotuj,
że stare wyrażenie "nadprzyrodzone",
w nowoczesnej terminologii z niniejszej
strony internetowej faktycznie oznacza
"wykorzystujący zasady telekinezy".)
Inne dowody wynikają z obserwacji
już zbudowanych i już działających
urządzeń darmowej energii. Wszystkie
te urządzenia zawsze bowiem zmniejszają
temperaturę otoczenia podczas
generowania darmowej energii. Jednak
najbardziej obiektywnym dowodem na
istnienie odwrotności tarcia jest tzw.
"jarzenie pochłaniania" pokazane
na ostatniej fotografii z tej strony
internetowej. Jarzenie owo jest
wydzielane właśnie ponieważ atomy
raptownie tracą swoją energię termiczną -
po szczegóły patrz opisy owego
jarzenia pochłaniania zawarte w
podrozdziale H6.1.2 z tomu 4
monografii [1/4].
#1.3.
Perpetuum mobile = historyczne obserwacje urządzeń darmowej energii:
Chociaż budowanie działających urządzeń
darmowej energii stało się możliwe dopiero
niedawno, tj. po tym jak ludzie opanowali
techniczne wyzwalanie odwrotności tarcia,
ktoś najwyraźniej pokazywal takie pracujące
urządzenia wybranym osobom na Ziemi
już od najdawniejszych czasów. Ci historyczni
widzowie owych urządzeń nazywali je
"perpetuum mobile". Niestety, działania
tych urządzeń nie daje się oprzeć na
zjawiskach naszego świata fizycznego.
(Wszakże wykorzystują one zjawisko
przeciw-świata zwane "efektem telekinetycznym".)
Stąd ortodoksyjni naukowcy upowszechnili
klamliwy mit, że jakoby ich zbudowanie
wogóle nie jest możliwe. Na szczęście
wynalazki opisywane na niniejszej stronie
udowodnily bezzasadność tego mitu.
(Zauważ że można zobaczyć powiększenie
każdej fotografii z niniejszej strony internetowej, poprzez zwykłe kliknięcie
na tą fotografię. Ponadto większość browserów jakie obecnie są w użyciu, włączając
w to popularny "Internet Explorer", pozwala także na
załadowanie każdej ilustracji do swojego
własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją
redukować lub powiększać, a także drukować za pomocą posiadanego przez siebie
software graficznego.)
* * *
Fot. #1: "Thesta-Distatica", czyli dwutarczowa
"telekinetyczna influenzmaschine". Jest ona
najbardziej zaawansowanym urządzeniem
darmowej energii zbudowanym dotychczas
na Ziemi, jakie faktycznie działa i jakie faktycznie
generuje całe zatrzęsienie darmowej energii.
Relatywnie pełny opis tego urządzenia
zaprezentowany został w punkcie #3 niniejszej
strony internetowej. Proszę odnotować, że
Methernitha posiada także dwa mniejsze
jednotarczowe urządzenia działające na
podobnej zasadzie, które nazywane są
"Testatica".
(Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii
[1/4]
gdzie jest ono pokazane na rysunku K4.)
* * *
Urządzenie darmowej energii z rysunku
"Fot. #1" (albo K4 w monografii [1/4]),
pokazane powyżej, nazywane jest
Thesta-Distatica.
Należy ono do ogólnej kategorii tzw.
"telekinetycznych influenzmaschine".
(Słowo "influenzmaschine" pochodzi
z języka niemieckiego. Oznacza ono
całą klasę maszyn, które w swoim
działaniu wykorzystują zjawisko indukcji
elektrostatycznej, po niemiecku nazywanej
"influenz". (Należy wyraźnie odróżniać
owo zjawisko indukcji od innych zjawisk
które także może być używane w
maszynach elektrycznych. Np. w
generatorze Van de Graaff'a używane
jest tarcie.) Historyczne przykłady
influenzmaschine obejmują m.in.
maszynę Töpler'a z
pojedynczym dyskiem, czy maszynę
Wimshurst'a z dwoma dyskami.
Z kolei "telekinetyczna influenzmaschine"
to bardziej zaawansowana wersja owych
influenzmaschine, jaka dodatkowo
wykorzystuje w swoim działaniu zjawisko
zwane "efektem telekinetycznym". (Znaczy
że działają one na zasadzie technicznie
wyzwalanej telekinezy - na dodatek do
indukcji elektrostatycznej.)
Zasada działania oraz budowa telekinetycznych
influenzmaschine są szczegółowo opisane w
podrozdziale K2.3 z tomu 10 monografii [1/4].
Zasada ta jest także w skrócie podsumowana
w dalszej części niniejszej strony internetowej.
Telekinetyczna influenzmaschine "Thesta Distatica"
pokazana powyżej zbudowana została przez
Szwajacarską komunę religijną nazywajacą
sama siebie Methernitha. Owa Thesta
Distatica generuje około 3 kW prądu zmiennego
o częstotliwości 50 Hz oraz o napięciu około
600 Volt. Z punktu widzenia użytej w niej zasady
działania, jest ona faktycznie silnikiem prądu
zmiennego opartym w działaniu na zasadach
indukcji elektrostatycznej. Ów silnik pracuje
ponieważ darmowa energia elektryczna jest
do niego doprowadzana z tzw. "ogniwa telekinetycznego"
które zostało wbudowane w jego konstrukcję
(budowa i działanie takiego ogniwa streszczone
zostały w punkcie #2 niniejszej strony, zaś
dokładniej omówione na odrębnej stronie o
ogniwach telekinetycznych).
Pierwsze dwie małe takie telekinetyczne
influenzmaschine nazywane "Testatica"
(z pojedyńczym dyskiem, bazujące na
zasadzie działania maszyny Töpler'a)
zbudowane zostały NIE aby generować
darmową elektryczność, a aby wytwarzać
darmowy ruch mechaniczny. Celem ich
konstruktora było łatwo dostrzegalne
zademonstrowanie wszystkim wysoce
sceptycznym ludziom oraz naukowcom
ortodoksyjnym, że ponieważ maszyny te
są w stanie wytwarzać ruch fizyczny bez
żadnego zasilania w energię, stąd faktycznie
one dowodzą że zbudowanie perpetuum mobile
jest rzeczywiście możliwe.
Zanim przystąpię do wyjaśnienia jak działa
telekineza, najpierw powinienem przedstawić
w wielkim skrócie relatywnie nową teorię
naukową, która właśnie wyjaśnia zasadę ruchu
telekinetycznego (a także wyjaśnia liczne inne
tajemnicze zjawiska, e.g. telepatię, działanie
czasu, energię, pole magnetyczne, oraz
wiele więcej). Ta nowa teoria nazywana
jest "Konceptem Dipolarnej Grawitacji".
Ów Koncept Dipolarnej Grawitacji
to ogromnie interesująca teoria naukowa,
którą chciałbym zarekomendować do
poczytania. Okazuje się ona być ową
szczególną Theorią wszystkiego
jaką ludzie poszukiwali przez tak długi
okres czasu. Dla przykładu wyjaśnia ona
zjawisko telekinezy oraz mechanizm
powodujący ruch telekinetyczny. Wyjaśnia
ona także zjawisko telepatii. (Telepatia
dyskutowana jest na odrębnej stronie
podobnej do niniejszej, mianowicie na
telepathy.50megs.com.)
Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia
także czym jest ów "drugi świat" zwany
przeciw-światem, do którego przenoszeni
jesteśmy po naszej śmierci. Ujawnia
gdzie ów przeciw-świat jest zlokalizowany.
Wyjaśnia naturę tamtego drugiego świata.
Wszakże to jest właśnie tamten drugi świat,
w jakim każdy ruch telekinetyczny zostaje
zainicjowany. Ujawnia on jak nasza dusza
i nasz duch działają i wyglądają. Pozwala
wydedukować co my czujemy w momencie
śmierci oraz podczas przenoszenia się do
owego drugiego świata. Wyjaśnia czym
jest nirwana, jak działają nasze uczucia,
oraz wiele więcej. (Faktycznie to wszystkie
te tematy jakie wynikają z Konceptu Dipolarnej
Grawitacji są skrótowo opisane na odpowiednich
stronach internetowych, których odwiedzenie polecam.)
Dokładne opisy Konceptu Dipolarnej Grawitacji
zawarte są w tomach 4 i 5 monografii [1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne",
oraz w tomach 6 i 7 monografii [8] "Totalizm" -
obie te publikacje można sobie ściągnąć
bezpłatnie z niniejszej strony internetowej.
Ponieważ przeglądnięcie tych dwóch tomów
nie zajmuje wiele czasu, zaś otwierają one
nasze oczy na zjawiska jakie poprzednio
uważane były za niewyjaśnione, niniejszym
zapraszam każdego do zapoznania się z nimi.
Ci czytelnicy którzy nie mają czasu na przeczytanie
szczegółowej monografii [1/4], mogą także znaleźć
w internecie podsumowanie opisów Konceptu
Dipolarnej Grawitacji. Dla przykładu, ów koncept
jest dosyć dobrze opisany na stronie internetowej
totalizm.pl.
Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia
szczegółowo jak działa efekt telekinetyczny.
Jednym z istotnych szczegółów o jakim
nas informuje, to zasada stosowana do
technicznego wyzwalania tego efektu.
Jak się przy tym okazuje, aby wyzwolić
efekt telekinetyczny na drodze technicznej,
wystarczy przyspieszyć lub opóźnić linie
sił pola magnetycznego. Wówczas
wszelkie ruchome obiekty, które są owinięte
w takie przyspieszane lub opóźniane linie
sił pola magnetycznego, doświadczają
dzialania efektu telekinetycznego. To zaś
oznacza, że zaczyna wówczas na obiekty
te działać zjawisko jakie reprezentuje
"odwrotność tarcia". Z kolei owa odwrotność
tarcia powoduje spontaniczne pochłanianie
ciepła zawartego w otoczeniu tych obiektów,
oraz zamienianie tego ciepła na ruch obiektów
które są poddane działaniu owego efektu
telekinetycznego. Stąd jeśli takie przyspieszane
pole magnetyczne owija sobą dla przykładu
elektrony zawarte w jakimś przewodniku,
wynikiem bedzie że wszystkie owe elektrony
zaczną raptownie się przemieszczać na
koszt energii cieplnej zawartej w ich otoczeniu.
Z kolei takie raptowne przemieszczanie się
ogromnej liczby pojedyńczych elektronów
formuje prąd elektryczny. Stąd techniczne
wyzwolenie efektu telekinetycznego pozwala
na relatywnie łatwe generowanie darmowej
energii elektrycznej.
#1.6.
Zasady niezbędne dla generowania darmowej energii:
Skoro Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnił
nam jak wyzwalać efekt telekinetyczny na
drodze technicznej, to wyjaśnia nam także
ogolną zasadę jaką musimy zastosować
aby wygenerować darmową elektryczność.
Stąd, jak się okazuje, każde urządzenie do
generowania darmowej elektryczności musi
zawierać wbudowane w siebie jakiś sposób
na przyspieszanie lub opóźnianie linii sił
pola magnetycznego jakie to pole owinięte
jest wokół elektronów zawartych w przewodniku.
Z kolei owe przyspieszane lub opóźniane
linie sił wyzwalają efekt teleknetyczny który
działa na owe elektrony. Wynikiem tego
jest, że efekt telekinetyczny, działając jako
odwrotność tarcia, spontanicznie pochłania
energię termiczną zawartą w otoczeniu
danego przewodnika, oraz transformuje tą
energię w ruch elektronów we wnętrzu tego
przewodnika. Z kolei ów ruch elektronów
manifestuje się jako przepływ elektryczności.
Takie urządzenia darmowej energii mogą
następnie być stosowane do zaopatrywania
w energię dowolnych urządzeń elektrycznych,
w podobny sposób jak to czyni elektryczność
generowana przez dzisiejsze generatory.
Jedynym następstwem ubocznym takiej
elektryczności generowanej przez urządzenia
darmowej energii jest, że elektryczność ta
pulsuje w sposób który sprzyja wyzwalaniu
"resztkowego efektu telekinetycznego". Dlatego
w pobliżu takich urządzeń darmowej energii
pojawią się najróżniejsze zjawiska nadprzyrodzone,
jakie nie są obecne w pobliżu urządzeń
zaopatrywanych w elektryczność generowaną
konwencjonalnym sposobem.
W 1989 roku miałem honor osobistego
wynalezienia urządzenia darmowej energii,
jakie nazwalem
"telekinetycznym ogniwem"
albo "baterią telekinetyczną". Ten moj
teoretyczny wynalazek wyniknął bezpośrednio
z badań nad efektem telekinetycznym jakie
zrealizowałem wcześniej. Swój wynalazek
opisałem relatywnie dokładnie w licznych
publikacjach, włączając w to monografie
[6/2] i
[1/4]
dostępne za pośrednictwem niniejszej strony
internetowej. Stąd czytelnicy są w stanie
uzyskać relatownie dobre zrozumienie
działania tego urządzenia, poprzez
zwyczajne przeczytanie moich publikacji.
Jak potem też odkryłem z raczej dużym
szokiem, właśnie takie baterie telekinetyczne
jakie ja sam nieco wcześniej wynalazłem
i opisalem w swoich publikacjach, są już
wbudowane jako główne podzespoły w
praktycznie wszystkie urządzenia darmowej
energii które już działają na Ziemi. Byłem
w stanie rozpoznać te baterie relatywnie
łatwo, bo wszakże sam je wynalazłem.
Stąd potrafię zidentyfikować które
podzespoły urządzeń darmowej energii
faktycznie są składowymi baterii telekinetycznych
zaopatrujących dane urządzenia w darmową
elektryczność, na przekór że owe podzespoły
baterii telekinetycznych są wbudowane
w konstrukcje danego urządzenia, a stąd
normalnie nie są odróżnialne od innych
podzespołów tego urządzenia.
Baterie telekinetyczne mojego wynalazku to
bardzo proste urządzenia, które generują
darmową elektryczność nie zawierając
przy tym w sobie żadnej ruchomej części.
Mogą one być używane zarówno jako
niezależne generatory elektryczności,
albo jako zasadnicze podzespoly innych
urządzeń - zaopatrując je w energię elektryczną
potrzebną do ich działania. Dla przykładu,
energia elektryczna wymagana do działania
słynnej "Thesta-Distatica" pokazanej na
pierwszym rysunku tej strony - patrz "Fot. #1"
(albo rys. K4 z [1/4]) powyżej, faktycznie
pochodzi z baterii telekinetycznej. Także
tzw. "piramida telepatyczna" pokazana
po prawej stronie na rysunku "Fot. #2a"
(lub rys. N1 z [1/4]) zaopatrywana jest w
elektryczność właśnie przez taką baterię
telekinetyczną. Dlatego aby zrozumieć
działanie wszystkich urządzeń darmowej
energii, musimy rozpocząć naszą naukę
od poznania działania baterii telekinetycznych
mojego wynalazku.
Odnotuj że istnieje też odrębna strona całkowicie
poświęcona omówieniu budowy i działania
telekinetycznego ogniwa mojego wynalazku.
Stronę ową można uruchamiać z "Menu 1"
oraz "Menu 2" poprzez nazwę
telekinetyczne ogniwo.
#2.1.
Podzespoły ogniwa telekinetycznego:
Zewnętrzny wygląd prostej baterii telekinetycznej
pokazany został w górnej części rysunku
"Fot. #2a" (tj. na rys. N1 z monografii [1/4]) -
patrz w prawej części tej strony. Z kolei
wnętrze i podzespoły składowe tej baterii
telekinetycznej pokazane zostały w dolnej
części rysunku "Fot. #2b" (tj. rys. N1 z [1/4]).
Natomiast schemat jej połączeń elektrycznych
pokazany został tutaj na schemacie elektrycznym
z rysunku "Fot. #2d" (tj. rys. N3 z [1/4]). Oto
wykaz zasadniczych podzespołów takiej baterii
telekinetycznej:
1. Induktorki telekinetyczne (I1) i (I2).
Najważniejszym podzespołem każdego ogniwa
telekinetycznego są dwa induktorki oznaczane
(I1) i (I2) na wszystkich rysunkach w moich
publikacjach - włączając w to także niniejszą
stronę internetową, a także odrębną stronę o
telekinetycznym ogniwie
mojego wynalazku.
Induktorki owe są właśnie tymi podzespołami,
w których telekinetyczne generowanie elektryczności
się odbywa. Oba owe induktorki składają się
z magnesu stałego na jakim nawinięte zostały
zwoje przewodnika. Aby generować darmową
elektryczność w obu połówkach sinusoidalnego
cyklu zmian prądu, aż dwa takie induktorki są
konieczne, w każdym z których zwoje zostały
nawinięte w odwrotnym kierunku w odniesieniu
do polaryzacji magnetycznej ich magnesu stałego.
Zasada generowania darmowej elektryczności
w owych induktorkach jest bardzo prosta.
Mianowicie pole magnetyczne magnesów
stałych na jakich owe induktorki zostały nawinięte
zmienia kształt (normalnie) sinusoidalnych
krzywych zgodnie z którymi przebiegają impulsy
elektryczne jakie przepływają przez te induktorki.
Wynikiem tej zmiany ich kształtu jest, że zamiast
normalnie sinusoidalnego przebiegu zmian
przepływającego pradu, prąd ten zaczyna przebiegać
zgodnie z kształtem krzywej jaka przyspiesza i
opóźnia elektrony. Z kolei owe przyspieszenia
i opóźnienia elektronów powodują wyzwalanie
efektu telekinetycznego (znaczy wyzwalanie
"odwrotności tarcia") który to efekt zaczyna
działać na przepływające elektrony. Ów efekt
telekinetyczny spontanicznie zamienia ciepło
zawarte w otoczeniu owych induktorków na
bardziej energiczny przepływ elektronów w
obrębie ich przewodników. Jako wynik, takie
induktorki dodają małe porcje energii do
każdego impulsu elektrycznego jaki przez
nie przepływa. Jednocześnie absorbuja one
energię termiczną zawartą w ich otoczeniu.
(Znaczy, kiedy dodają one energii do impulsów
prądu jaki przepływa przez nie, jednocześnie
ochładzają one swoje otoczenie.) W ten sposób
Zasada Zachowania Energii jest spełniona,
podczas gdy darmowa elektryczność ciągle
jest generowana.
2. Pulser (Q).
Induktorki opisane powyżej nie generują
własnej elektryczności. Jedynie dodają one
dodatkowej energii do słabych impulsów
elektrycznych jakie przez nie przepływają,
jednak jakie pochodzą z innych źródeł.
Dlatego, aby induktorki te nieustannie
pobudzać do działania, wymagane jest
zaopatrywanie ich w nieprzerwany ciąg
impulsów elektrycznych. Z tego powodu,
kolejnym istotnym podzepołem każdej
baterii telekinetycznej jest tzw. "pulser" (Q).
Pulser taki to po prostu dowolne urządzenie,
jakie dostarcza induktorkom (I1) i (I2)
wymaganego przez nie jednorodnego
ciągu impulsów elektrycznych.
W "telekinetycznej influenzmaschine" pokazanej
powyżej na rysunku "Fot. #1", oraz opisanej w
punkcie #3 niniejszej strony internetowej, takim
pulserem jest specjalna
elektroda oznaczona (ho), jaka zawieszona
jest tuż nad wirującym dyskiem tej maszyny
oraz naprzeciwko magnesu stałego, a stąd
jaka gromadzi z tego wirującego dysku
jednorodny ciąg impulsów elektrycznych.
Z kolei w "telekinetycznym ogniwie" pokazanym
tu po prawej stronie na rysunku "Fot. #2a"
(tj. na rys. N1 z [1/4]), takim pulserem jest
zwykły kryształ kwarcowy (Q) który wprowadzony
zostaje w jednostajne wibracje przez wiązkę
fal telepatycznych jakie są na nim koncentrowane
przez pudło rezonansowe piramidy która kryształ
ten otacza.
3. Rezonator (R).
Induktorki ogniwa telekinetycznego pracują
poprzez niewielkie zwiększanie zasobu
energii elektrycznej, która zakumulowana
jest w każdym pojedynczym pulsie prądu
elektrycznego jaki przez nie przepływa.
Jednak owe niewielkie przyrosty energii
muszą potem być przez coś dodane do
siebie, tak aby pomału budować z nich
wydatek z całego telekinetycznego ogniwa.
Owo dynamiczne dodawanie do siebie
małych impulsów mocy elektrycznej jest
dokonywane przez podzespół nazywany
"rezonatorem" oraz oznaczony (R) na
rysunku "Fot. #2d" obok (tj. rys. N3 z [1/4]).
Ów rezonator to po prostu elektroniczny obwód oscylacyjny.
Działa on w ogniwie telekinetycznym w
sposób podobny jak działa huśtawka z
siedzącym na niej dzieckiem, która do
energii już związanej z masą tego dziecka
stopniowo dodaje pojedyńcze porcje
energii jakie rodzic powtarzalnie dostacza
poprzez nieustanne popychanie tego
dziecka w trakcie jego hustania się.
4. Przeciwsobnik albo reciprocator (T).
"Przeciwsobnik" (albo "reciprocator") na
rysunkach z tej strony internetowej oraz
na rysunkach z monografii [1/4] oznaczany
jest literą (T). (W dawnych czasach nazywany
on był również "kohererem".)
Jest on następnym istotnym
podzespolem baterii telekinetycznej. Jeśli
jest on zbudowany jako "tuba" (T), wówczas
zawiera w sobie mieszaninę gruboziarnistej
soli kuchennej z rtęcią, utrzymywaną pod
próżnią.
Funkcja owego "przeciwsobnika" albo "reciprocatora"
jest bardzo złożona. Jej wyczerpujące omówienie
zawarte zostało w podrozdziałach K2.3 i N2.3.3
z tomów odpowiednio 10 i 11 monografii
[1/4].
Jej najważniejszy aspekt został też przystępnie
wyjaśniony na odrębnej stronie o
telekinetycznym ogniwie,
gdzie dla jego opisania użyto dosyć obrazowego
przykładu ruszania z miejsca lokomotywy parowej.
Gdyby jednak spróbować
funkcję tą podsumować tutaj w wielkim skrócie,
to jest ona nieco podobna do funkcji przesunięcia
fazowego w ustawieniu obu tłoków ze starych
lokomotyw parowych, lub przesunięcia fazowego
w ustawieniu tloków z nowoczesnych silników
samochodowych. (Pechowo, niewielu ludzi wie,
że stare lokomotywy parowe, aby móc ruszyć
z miejsca wraz z ciężkimi wagonami, musiały
mieć co najmniej dwa tłoki, które działały ze
wzajemnym przesunięciem fazowym 90 stopni
w ich cyklach działania.) Mianowicie, ów
przeciwsobnik zapobiega powstawaniu
elektrycznych punktów martwych we
wzajemnym współdziałaniu poszczególnych
podzespołów danej baterii telekinetycznej.
(Jak czytelnik zapewne wie, każdy system
oscylujacy posiada dwa punkty w swoim ruchu,
jakie nazywane są "punktami martwymi".
Dla przykładu, w silnikach owe dwa punkty
leżą w miejscach w których tłoki zakańczają
swój ruch w jednym kierunku, oraz zaczynają
ruch w odwrotnym kierunku. Kiedy mamy
sytuację, jak ta w baterii telekinetycznej, że
kilka odrębnych systemów oscylujących
współpracuje nawzajem ze sobą, owe punkty
martwe uniemożliwiają współpracę - jeśli nie
zostaną nawzajem uszeregowane za pomocą
odpowiedniego przesunięcia fazowego.
W ogniwie telekinetycznym owego wymaganego
przesunięcia fazowego dostarcza właśnie
"przeciwsobnik".) Faktycznie też, bez takiego
przeciwsobnika, bateria telekinetyczna nie
byłaby w stanie ani ruszyć z miejsca, ani
kontynuować poprawnej pracy. Ponieważ
działanie przeciwsobników (T) jest dosyć
złożone, zalecałbym poczytać o nich z
podrozdziałów N2.3.3 i K2.3 monografii
[1/4],
gdzie zostały one opisane dosyć wyczerpująco
oraz ze wszelkimi wymaganymi szczegółami.
Ich opis nieco szerszy niż niniejszy zawarty jest
także na stronie o
telekinetycznym ogniwie
mojego wynalazku.
Oczywiście, istnieje kilka odmian konstrukcyjnych
przeciwsobników. Najważniejsze z tych odmian
to (1) "kluster kryształków galeny" - typu używanego
kiedyś w "radioodbiornikach kryształkowych", (2)
"tandem kryształów kwarcowych", oraz (3) "tuba"
zawierająca kryształy soli kuchennej wymieszane
z rtęcią. Kiedy ktoś patrzy na przeciwsobnik w
formie "tuby" (T) działający w dowolnym urządzeniu
darmowej energii już zbudowanym na Ziemi,
wówczas może łatwo go rozpoznać ponieważ
jarzy się on silnie. Mianowicie darmowa energia
jaka przez niego przepływa powoduje iż wydziela
on silne światło. Pierwsza fotografia "Fot. #1" na
niniejszej stronie internetowej pokazuje właśnie
ten przeciwsobnik w formie "tuby" (T) podczas
wydzielania takiego jarzenia. Z kolei bateria
telekinetyczna pokazana tu na rysunku
"Fot. #2b" pokazuje przeciwsobnik w stanie nie
jarzącym się (patrz tam na niebieskawą "tube" (T)
widoczną na podłodze piramidy telepatycznej).
#2.1.1.
Odnotuj, że te same podzespoły "piramidy telepatycznej" działają jednocześnie jako telepatyczne urządzenie nadawczo-odbiorcze (telepatyzer):
Urządzenie zwane "piramida telepatyczna"
które opisywane jest tutaj w funkcji
ogniwa telekinetycznego,
faktycznie wypełnia aż dwie odmienne funkcje.
Ogniwo jest tylko pierwszą z nich - wszakże
aby urządzenie owo działało musi skądś
czerpać zasilającą je energię elektryczną.
Drugą zaś funkcją tej samej "piramidy
telepatycznej" jest że działa ona jako
telepatyczne urządzenie nadawczo-odbiorcze,
czyli jako tzw. telepatyzer. Ta jej druga funkcja,
jak również niezwykła historia owej piramidy,
opisane są na odrębnej stronie internetowej o
telepatii.
#2.2.
Rozwiązania przeciwsobników już sprawdzone w działaniu:
Przeciwsobniki są jednymi z tych podzespołów
ogniwa telekinetycznego, bez których ogniwo
owo nie zadziała. Są one również tymi podzespołami,
jakich niezbędności i kluczowej roli nie docenia
większość dzisiejszych budowniczych urządzeń
darmowej energii. Na szczęście, jak szczegółowo
wyjaśnione to zostało w punkcie #4.4 odrębnej
strony o
ogniwie telekinetycznym,
na Ziemi potwierdzone już zostało w działaniu
aż kilka konstrukcji przeciwsobników. Naprostrzą
z tych konstrukcji jest przeciwsobnik galenowy,
jaki używany był kiedyś w tzw. "radiach kryształkowych"
(które zasilane były w energię właśnie przez baterię
telekinetyczną wbudowaną w ich obwody). Bardziej
skomplikowany był "tendem kryształów kwarcu"
używany w dwóch
prototypach telekinetycznej influenzmaschine
zwanej "Testatica". Najbardziej jednak doskonały
był przeciwsobnik w kształcie "tuby" używany w
prototypach "piramidy telepatycznej". W jednej
książce doczytałem się również, że ktoś skonstruował
działający przeciwsobnik poprzez równoległe
połączenie ze sobą kilku tranzystorów. Niestety,
nie było tam wyjaśnione jak owo połączenie
wyglądało.
Fot. #2a: Powyższe zdjęcie pokazuje mnie (tj.
dra inż. Jana Pająka)
trzymającego w rękach urządzenie zwane
"piramidą telepatyczną".
Głównym podzespołem takiej piramidy
telepatycznej jest "bateria telekinetyczna"
jaka zaopatruje tą piramidę w darmową
elektryczność wymaganą dla jej zadziałania.
(Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii
[1/4]
gdzie jest ono pokazane w górnej części
rysunku N1.) Szczegółowa konstrukcja i
działanie tego urządzenia wyjaśnione są
w podrozdziale N2 z tomu 11 monografii
[1/4].
Z kolei niezwykła historia tego urządzenia,
plus ponadto więcej szczegółów na temat
jego działania, wyjaśnione zostały w traktacie
[7/2].
Obie te publikacje, tj.
[1/4] oraz
[7/2]
są dostępne za darmo za pośrednictwem
niniejszej strony internetowej.
Fot. #2b: Wnętrze "piramidy telepatycznej". Powyższa
fotografia ilustruje więc najważniejsze podzespoły tego
urządzenia. Ponieważ każdy z owych podzespołów jest
jednocześnie składową baterii telekinetycznej wbudowanej
w owo urządzenie aby zasilać ją w energię elektryczną,
fotografia ta ilustruje także zasadnicze podzespoły baterii
telekinetycznej.
(Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii
[1/4]
gdzie jest ono pokazane w dolnej części rysunku N1.)
Wykaz pokazanych tutaj podzespołów, oraz ich działanie,
wyjaśnione są szczegółowo w podrozdziale N2.2 z tomu
11 monografii
[1/4].
Są one także skrótowo podsumowane w punkcie #2.1
niniejszej strony internetowej. Ponadto istnieje odrębna
strona internetowa omawiająca
ogniwa telekinetyczne
na której owe podzespoły omówione są nieco szerzej
niż tutaj.
Fot. #2c: Konstrukcja "piramidy telepatycznej".
Powyższy rysunek ilustruje więc także usytuowanie
poszczegółnych podzespołów baterii telekinetycznej
jaka została wbudowana w owo telepatyczne
urządzenie nadawczo-odbiorcze. Nazwy i
oznaczenia poszczególnych podzespołów
tej baterii wskazywanych odnośnikami z powyższego
rysunku opisane są poniżej pod rysunkiem "Fot. #2d".
(Powyższa ilustracja pochodzi z monografii
[1/4],
gdzie jest ona pokazana na rysunku N2.)
Poza podrozdziałem N2.2 z tomu 11 monografii
[1/4], pokazane tutaj podzespoły są także skrótowo
opisane punkcie #2.1 z lewej kolumny tej strony
internetowej, a także na odrębnej stronie omawiającej
ogniwa telekinetyczne.
Fot. #2d: Schemat elektryczny oraz obwody
elektroniczne "piramidy telepatycznej".
Poszczególne podzespoły tego urządzenia,
które formują sobą ogniwo telekinetyczne
oraz które opisane są na tej stronie internetowej
obejmują: (I1) i (I2) - telekinetyczne induktorki,
(Q) - pulser, (R) - rezonator który jest prostym
obwodem oscylacyjnym (odnotuj że dwa
induktorki (I1) i (I2) dostarczają induktancji
wymaganej dla działania tego rezonatora,
zaś kondensator próżniowy uformowany
przez podzespoły oznaczone (D1), (D4), (F)
oraz (C) dostarczają pojemności elektrycznej
także wymaganej do pracy tego obwodu
oscylacyjnego), (T) - przeciwsobnik (reciprocator).
(Powyższa ilustracja pochodzi z monografii
[1/4],
gdzie jest ona pokazana na rysunku N3.)
Opisy działania poszczególnych podzespołów
pokazanych na owym schemacie, jak również
wyjaśnienia działania całej baterii telekinetycznej
wbudowanej w ów nadajnik i odbiornik telepatyczny,
zostały zawarte w podrozdziale N2.4 z tomu
11 monografii [1/4]. Są one także skrótowo
podsumowane na niniejszej stronie internetowej,
oraz na odrębnej stronie omawiającej
ogniwa telekinetyczne.
#2.3.
Działanie ogniwa telekinetycznego:
Działanie ogniwa telekinetycznego jest
relatywnie proste, aczkolwiek wykorzystuje
ono dosyć złożone zjawiska jakie opisane
zostały szczegółowo w monografii [1/4].
Działanie to zostało zilustrowane powyżej
na rysunku "Fot. #2d" (tj. N3 z [1/4]).
Każde takie ogniwo działa ponieważ jego pulser
(Q) wysyła do niego jednostajny strumień impulsów
elektrycznych. Każdy z owych impulsów jest
poddawany wzmocnieniu w dodatkową energię
przez induktorki (I1) i (I2). Stąd moc elektryczna
każdego impulsu staje się wyższa na wyjściu z
owych induktorków, niż była ona na wejściu do
nich. Wszystko więc co jeszcze jest konieczne,
to gromadzić owe małe zwiększenia energii
każdego impulsu (znaczy dodawać je razem
ze sobą), oraz przekazać je po zesumowaniu
do zewnętrznego odbiorcy. Tego dodawania
razem dokonuje rezonator (R) który dostarcza
także impulsy do gniazdka wyjściowego (W).
Rozenator ten jest po prostu obwodem drgającym.
Wiadomo zaś, że wszelkie obwody drgające
gromadzą w sobie (sumują) małe porcje energii
jakie są im dodawane w poszczególnych impulsach.
Ponieważ współpraca pomiędzy rezonatorem
(R) i pulserem (Q) może być wstrzymywana
przez tzw. "punkty martwe" jakie występują we
wszelkich systemach oscylujących, ogniwo to
używa jeszcze jeden podzespół nazywany
przeciwsobnikiem (T), ktory eliminuje owe
"punkty martwe". Usuwa on punkty martwe,
synchronizuje nawzajem oscylacje w rezonatorze
(R) z oscylacjami w pulserze (Q), oraz pozwala
owemu urządzeniu aby zainicjowało swoje
oscylacje kiedykolwiek tylko bateria telekinetyczna
zostaje włączona do działania.
#2.4.
Jak zbudować ogniwo telekinetyczne:
Jeśli czytający te słowa posiada odpowiednie
warunki lokalowe i osobiste inklinacje do
eksperymentowania, fundusze dla prywatnych
badań, oraz zdolności wynalazcze, wysoce
rekomendowałbym aby zaczął budować
ogniwo telekinetyczne. Jednak, przedtem
zanim zacznie ową budowę, wysoce
rekomendowałbym aby również przeczytał
wszystko co już napisane zostało na temat
owych urządzeń, tak że zrozumie dokładnie
jak one działają oraz jakie zjawiska występują
w ich wnętrzu. W tym celu radziłbym mu przeczytać
również pokrewną stronę o
ogniwach telekinetycznych,
a ponadto co najmniej tomy 4, 10, 11 i 1 (tj.
rozdzialy H, K, N i A) z monografii [1/4]. Tom
4 wyjaśni mu zjawisko telekinezy oraz działanie
Efektu Telekinetycznego, jakich dobre zrozumienie
jest absolutnie niezbędne dla sukcesu w budowie
tego urządzenia. Tomy 10 i 11 wyjaśnią mu
działanie urządzeń darmowej energii w
ogólności, zaś działanie baterii telekinetycznych
w szczególności. Ponadto wyjaśnią mu też,
krok po kroku, jak zbudować poszczególne
podzespoły owych urządzeń i co jest najważniejsze
w konstruowaniu owych podzespołów. Z kolei
tom 1 (szczególnie podrozdział A3), wyjaśni
mu rodzaj niebezpieczeństw jakie czają się
na budowniczych owych urządzeń, a także
ujawnią mu owe mroczne moce które ukrywają
sie poza owymi niebezpieczeństwami. (Z kolei
jak pokonywać owe niebezpieczeństwa i owe
mroczne moce wyjaśnione jest w podrozdziałach
W6.1 i W6.2 z tomu 18 monografii [1/4], a także
na stronie internetowej
totalizm.pl).
Po tym jak czytelnik pozna jak owo ogniwo
telekinetyczne działa, może rozpocząć on
gromadzenie wymaganych podzespołów,
łączenie ich ze soba, oraz inicjowanie
eksperymentów. Jednak proszę się spieszyć,
bowiem owo urządzenie jest paląco potrzebne
naszej cywilizacji. Być może nawet że uchroni
ono ludzkość od zagłady.
#2.5.
Prototypy
ogniwa telekinetycznego
były już produkowane na Ziemi. Nazywano je "radiami kryształkowymi":
Jak to wyjaśniłem dokładnie w punktach #5
i #6.3 odrębnej strony internetowej o
ogniwach telekinetycznych,
ponad pół wieku temu na Ziemi produkowane
już były prymitywne prototypy tych ogniw.
Nazywano je "radiami kryształkowymi".
Działały one doskonale produkując darmową
elektryczność - tyle że w niewielkich ilościach.
Faktycznie to były one jedynymi urządzeniami
dotychczas produkowanymi masowo na Ziemi, które
nie wymagały żadnej baterii ani innego zasilania
w energię, a na przekór tego poprawnie wykonywały
swoją pracę. Czyniły to właśnie ponieważ zawierały
wbudowaną w siebie prymitywną wersję ogniwa
telekinetycznego opisywanego na tej stronie.
Eksperci elektroniki wyjaśniają ów brak
potrzeby dla zewnętrznego zasilania w
energię w tamtych "radiach kryształkowych",
poprzez twierdzenie że jakoby owe radia
pobierały z anteny potrzebną im moc.
Jednak, ja nigdzie nie mogę znaleźć
opisów jakichkolwiek badań eksperymentalnych
które by raportowały o kimś kto
pomierzył pobór mocy z anten owych
radioodbiorników, oraz wykazał że ów
pobór faktycznie pokrywa konsumpcję
energii jaka w nich ma miejsce.
Problem bowiem, na jaki staram się tutaj
zwrócić uwagę, polega na tym, że skoro
faktycznie nikt nigdy nie dokonał
eksperymentalnej weryfikacji iż radia
kryształkowe rzeczywiście pokrywają z
anteny swoje zapotrzebowanie na energię,
w praktyce mogą one równie dobrze działać
właśnie ponieważ ich obwody wyzwalały
zjawisko odwrotności tarcia które ja opisuję
na niniejszej stronie. Tyle tylko, że eksperci
elektroniki po prostu nie zdają sobie
sprawy z tego ogromnie istotnego faktu.
Jest również dosyć znaczące, że poza
owymi "radiami kryształkowymi" nigdy
nie udało się zbudować jakichkolwiek
innych urządzeń elektronicznych które
by pokrywały swoje zużycie energii z
anteny.
Faktycznie to istnieje jedna przekonywująca
cecha owych radioodbiorników kryształkowych,
która jednoznacznie dowodzi, że radia te
zawierały jednak ogniwo telekintyczne wbudowane
w swoje obwody. Cechą tą jest zanik działania
owych radioodbiorników, jeśli słuchawki zostają
w nich zastąpione głośnikami. Gdyby bowiem
radia te zasilane były z anteny, wówczas powinny
one działać zarówno kiedy głos wytwarzają w
nich słuchawki, jak i głośniki. Jednak jeśli ich
zasilanie pochodzi od telekinetycznego ogniwa
zbudowanego w ich obwody, wówczas mają one
prawo pracować jedynie na słuchawki, zaś po
podłączeniu do nich głośników powinny one odmówić
pracy (tak też właśnie z nimi się dzieje). Chodzi
bowiem o to, że efekt telekinetyczny opisywany
w punkcie #1.1 tej strony jest generowany w
danej cewce nawiniętej na magnes stały tylko
jeśli cewka ta jest osadzona nieruchomo na
owym magnesie - co ma miejsce w
słuchawkach starego typu. Jednak jeśli cewka
owa może się poruszać względem magnesu
stałego, wówczas efekt telekinetyczny przestaje
być w niej generowany, a zamiast niego zaczynają
w niej być generowane wibracje mechaniczne - co
ma miejsce w głośnikach. Praktycznie więc po zastąpieniu
słuchawek głośnikiem w owych radiach, eliminuje
się z nich efekt telekinetyczny. Zaś bez owego
efektu nie są one w stanie generować elektryczności
która jest im potrzebna do pracy. Ich działanie
musi więc zaniknąć. Więcej na ten sam temat
w punkcie #5.1 strony o
ogniwach telekinetycznych.
Obecnie wystarczy więc jedynie aby owe stare prototypy
radioodbiorników kryształkowych odpowiednio
udoskonalić, a otrzyma się ogniwa telekinetyczne
pełnej wydajności i mocy. Do dzieła więc, bo
bez nich nasza cywilizacja pomału obumiera.
W punkcie #6 owej strony o
ogniwach telekinetycznych
wyjaśnione zostało dokładnie, krok po kroku,
jak w najprostrzy oraz w najszybszy sposób
tak przetransformować "radio kryształkowe"
aby wypracować z jego obwodów konstrukcję
i działanie ogniwa telekinetycznego generującego
zatrzęsienie darmowej energii.
#3.
Telekinetyczna "influenz-maschine":
Telekinetyczna influenzmaschine jest
pierwszym pracującym urządzeniem
"darmowej energii" ("free energy") jakie
zostało zbudowane na naszej planecie,
a jakie faktycznie zadziałało i wygenerowało
całe zatrzęsienie darmowej energii elektrycznej.
Trzy działające prototypy tego urządzenia
znajdują się obecnie w posiadaniu szwajcarskiej
komuny religijnej nazywającej sama siebie
"Methernitha". Dwa z owych prototypów to
małe jednotarczowe urządzenia nazywane
"Testatica", trzecia zaś to większe dwutarczowe
urządzenie "Testa-Distatica", na niniejszej stronie
pokazane na "Fot. #1". Pechowo jednak,
z powodów jakie staram się wyjaśnić w swojej
monografii [1/4], oraz jakie wzmiankuję
na stronie internetowej o
ogniwach telekinetycznych,
Methernitha jest zdecydowana utrzymywać
szczegóły techniczne owych urządzeń w
tajemnicy, jak również nie ujawniać historii
owych niezwykłych urządzeń. W 1991 roku
poleciałem z Nowej Zelandii do Methernitha
specjalnie aby zobaczyć owo niezwykłe
urządzenie. Niestety, w owym czasie Methernitha
już wprowadziła w życie swoją żelazną
zasadę aby nie pokazywać tej maszyny
już nikomu (bez ograniczeń pokazywała
ją zaledwie kilka lat wcześniej). Jedyną
więc korzyścią z tamtej wizyty było, że
osobiście spotkałem się z Śp. Paulem
Baumannem - geniuszem technicznym
który skonstruował Thesta Distatica. Stąd
historia oraz działanie telekinetycznych
influenzmaschine jakie opisuję na tej
stronie i w moich publikacjach, pochodzą
z moich przypadkowych ustaleń a także
z moich prywatnych badań nad indukowanym
technicznie Efektem Telekinetycznym,
a nie od samej Methernithy. To zaś oznacza,
że ja wierzę iż przytoczone tutaj informacje
na temat tych maszyn są najprawdopodobniej
poprawne, jednak nie posiadam możliwości
aby zweryfikować ich poprawność. Dlatego
sugerowałbym aby traktować je jedynie jako
rodzaj "plotki", jaka daje posmak szokująco
dziwnego losu najbardziej istotnych urządzeń
technicznych naszej cywilizacji.
#3.1.
Historia telekinetycznych "influenz-maschines":
Przez dziwny "zbieg okoliczności" dowiedziałem
się, że pierwszym budowniczym telekinetycznych
influenzmaschine był obywatel Austrii o nazwisku
Bela Brosan. Zbudował on pierwsze dwa takie
urządzenia, które faktycznie działały poprawnie.
Jego przełomowe urządzenia posiadały pojedyńczy
wirujący dysk, oraz bazowały na zasadzie działania
maszyny elektrostycznej Töpler'a. Opublikował
on także niewielką broszurkę (jej dane wydawnicze
są referowane w mojej monografii [1/4]), w której
opisał on te urządzenia. Pechowo jednak, wkrótce
po zbudowaniu dwóch swoich małych urządzeń,
Bela Brosan umarł (podobno w dosyć tajemniczych
okolicznościach - prawdopodobnie skrycie
"zamordowany" przez ową "mroczną moc"
jaka stara się powstrzymać opanowanie generowania
darmowej energii przez ludzkość). Z kolei
jego dwa pracujące urządzenia zostały przewiezione
do Szwajcarii przez jego pomocnika znanego
lokalnie pod imieniem "Nitschel", który dał
się poznać wszystkim wokoło jako miejscowa
"złota rączka" a ponadto jako wyznawca radykalnych
poglądów religijnych za które wszedl nawet
w kolizję z miejscowymi władzami. Podobno
to właśnie od owego Nitschel'a komuna religijna
Methernitha otrzymała pierwsze dwie swoje
maszyny. Methernitha posiada je w stanie
działajacym aż do dzisiaj, czasami je pokazując
starannie wybranym ludziom. Nazywają je
"Testatica". Później, poprzez użycie wzorca
w postaci maszyn Brosana, Methernitha
zbudowala jeszcze jedno, trzecie urządzenie -
tym razem z dwoma wirującymi dyskami.
Zostało ono nazwane "Thesta-Distatica".
Pracowało doskonale i udowodniło sobą taką
efektywność działania, że około 2000 roku
Methernitha zainicjowała projekt budowy ogromnej
jego wersji z dwoma dyskami o średnicach
ponad 2 metry. Jednak według mojej wiedzy,
tamta ogromna maszyna darmowej energii
nie została ukończona chociaż była budowana
niemal bez przerwy aż do około 2004 roku.
Potem dano z nią za wygraną. Więcej danych
na temat niezwyklej historii telekinetycznych
influenzmaschine jest zawarte w podrozdziale
K2.3.1 z tomu 10 mojej monografii [1/4] - ładowalnej
za darmo z niniejszej strony internetowej.
Istnieje jeden fakt, który rzucił mi się w oczy kiedy
wizytowałem Methernitha w 1991 roku, a który
jednoznacznie demaskuje kto jest ową "mroczną
mocą" jaka uniemożliwia opanowanie przez naszą
cywilizację produkcji urządzeń darmowej energii.
Mianowicie, kiedy 1991 roku rozmawiałem z Paulem
Baumannem (budowniczym "Thesta-Distatica") przy
bramie do budynku Methernitha w jakim prowadzone
są badania rozwojowe nad telekinetycznymi
influenzmaschine, w oczy rzuciło mi się że trawnik
na zboczu wzgórza niedaleko od ściany owego
budynku cały pokryty był dziesiątkami magnetycznie
powypalanych kręgów. Faktycznie to trawnik ten
był tak popstrzony owymi magnetycznie popalonymi
kręgami, jak ów pokazany na zdjęciu z rysunku O1(c)
w monografii
[1/4].
Z badań zaś identycznych kręgów istniejących
w Nowej Zelandii wiadomo, że wypalane są one
podczas lądowań UFO. To zaś oznacza, że
załoganci wehikułów UFO ogromnie są
zainteresowani losami telekinetycznych
influenzmaschine. Bez przerwy też patrzą
ludziom z Methernitha na ręce i z całą
pewnością hipnotycznie ich programują
aby nigdy nie udostępnili technologii budowy
tych maszyn komuś spoza Methernitha.
Czyli to właśnie owi UFOnauci okazują się
być ową "mroczną mocą", jaka uniemożliwia
ludzkości opanowanie produkcji urządzeń
darmowej energii. (Po więcej informacji na
temat UFOnautów nieustannie spychających
naszą cywilizację w dół, patrz strona
UFOnauci.w.interia.pl,
lub patrz podrozdział A3 z tomu 1 monografii [1/4].)
#3.2.
Podzespoły telekinetycznych influenz-maschines:
Najważniejszym podzespołem każdej
telekinetycznej influenzmaschine jest
wirujący dysk z 50 elektrodami (dla USA
musi on posiadać 60 elektrod, ponieważ
Północna Ameryka używa prądu zmiennego
o częstotliwości 60 Hz). Ów dysk jest widoczny
na wszystkich ilustracjach owych maszyn.
Aby wprawić ten dysk w ruch wirowy o szybkości
obrotowej 60 obr/min (czyli 1 obrót na sekundę),
musi on być częścią silnika elektrostatycznego
który działa na zasadzie będącej odwróceniem
zasady działania maszyny Töpler'a lub maszyny
Wimshurst'a. Innym istotnym podzespołem
każdej telekinetycznej influenzmaschine jest
ogniwo telekinetyczne opisane wcześniej w punkcie
#2 tej strony. Ogniwo to jest sterowane impulsami
elektrycznymi dostarczanymi przez ów wirujacy
dysk. (Tj. owe 50 elektrod tego dysku wirującego
z szybkością 1 obrót na sekundę są wejściowymi
podzespołami generującymi 50 Hz impulsy dla
pulsera tego telekinetycznego ogniwa.)
#3.3.
Działanie telekinetycznych influenz-maschines:
W sensie zasady stosowanej w ich działaniu,
telekinetyczne influenzmaschine są faktycznie
podwójnymi urządzeniami złożonymi z dwóch
wzajemnie ze sobą współpacujących podzespołów.
Pierwszym z tych podzespołów jest silnik
elektrostatyczny, który działa na zasadzie indukcji
elektrostatycznej. Znaczy że ów silnik stosuje
w działaniu zasady jakie stanowią odwrócenie
zasad używanych albo przez maszynę Töpler'a
albo też przez maszynę Wimshurst'a.
(Jak czytelnik zapewne wie, w elektryczności
zasady dzialania silników i generatorów są
nawzajem odwracalne. To oznacza, że zasady
używane w każdym silniku elektrycznym mogą
być tak odwrócone, że uformują one generator
elektryczności. Także zasady każdego generatora
elektryczności mogą być tak odwrócone, że
stworzą one silnik elektryczny. Owa odwracalność
stosuje się również do zasad działania stosowanych
w maszynach elektrostatycznych Töpler'a i
Wimshurst'a.) Drugim istotnym podzespołem
telekinetycznych influenzmaschine jest ogniwo
telekinetyczne opisana poprzednio w punkcie
#2 tej strony. Owo ogniwo generuje darmową
elektryczność jaka jest następnie używana do
podtrzymywania ruchu silnika elektrostatycznego.
Oboje razem, znaczy silnik elektrostatyczny i
ogniwo telekinetyczne, formują telekinetyczną
influenzmaschinę która nie tylko wytwarza
doskonale widoczny ruch mechaniczny bez
konieczności zasilania ją w jakąkolwiek energię,
ale także generuje znaczny nadmiar darmowej
elektryczności jaka może z niej być odprowadzana
do innych urządzeń w celu ich zasilania w energię
elektryczną.
Wcześniej na tej stronie, podczas opisywania
ogniw telekinetycznych wspominałem także,
że aby spowodować zadziałanie owych ogniw
koniecznym jest dostarczenie na wejście do nich
całej serii impulsów elektrycznych o wymaganej
częstotliwości 50 Hz dla Europy lub 60 Hz dla USA.
W celu ich wytworzenia, ogniwa telekinetyczne
zawierają specjalny podzespół zwany "pulserem".
Owe impulsy są później wzmacniane przez
efekt telekinetyczny wyzwalany w induktorkach
(I1) i (I2). W telekinetycznych influenzmaschine
impulsy te są generowane właśnie przez silnik
elektrostatyczny opisany powyżej. Aby je wygenerować,
taki silnik używany w Europie musi mieć 50
elektrod na swoim dysku (w USA musi on mieć
60 elektrod). Z kolei dysk ten musi wirować ze
stałą szybkością 60 obrotów na minutę, znaczy
1 obrotu na sekundę. Wynik jest taki, że jeśli
przed czołem tego dysku ustawimy "głowicę
zbierającą impulsy" oznaczoną "ho" na rysunkach
"Fot. #3a" i "Fot. #3b" (lub K5 i K6 w monografii [1/4]),
wówczas seria impulsów zmiennoprądowych o
częstotliwości 50 Hz w Europie (lub 60 Hz w USA)
zostaje zaindukowana elektrostatycznie na owej
głowicy. Stąd owa głowica "ho", razem z elektrodami
wirującego dysku, razem konstytułuje "pulser" dla
telekinetycznej baterii. Jeśli więc wprowadzimy
następnie owe impulsy do baterii telekinetycznej,
wówczas bateria zacznie telekinetycznie generować
prąd zmienny o częstotliwości 50 Hz dla Europy
lub 60 Hz dla USA. Część tego prądu następnie
zostanie przekierowana z powrotem dla zasilania
silnika w energię, co podtrzymywało będzie jego
ruch wirowy, reszta zaś może zostać odprowadzona
na zewnątrz i użyta dla zasilania naróżniejszych
urządzeń domowych. Tak oto działają telekinetyczne
influenzmaschine. Oczywiście, aby je skonstruować,
musimy rozwiązać cały szereg problemów technicznych.
Jednym z owych problemów jest utrzymywanie
stałej szybkości obrotowej wirowania dysków na
wartości około 60 obrotów na minutę. Wszakże od
precyzji tej stałej prędkości zależy częstotliwość
prądu jaki jest generowany. Aby rozwiązać ten
problem specjalny sterownik prędkości musi zostać
dobudowany do naszego silnika elektrostatycznego.
Sterownik ten powstaje poprzez mechaniczne
połączenie silnika elektrostatycznego używanego jako
główny podzespół telekinetycznej influenzmaschine,
z małym wirującym wrzecionkiem jakie napędza
niewielki sterujący dynamo-motor. Ów dynamo-motor
posiada "przeciwstawne" (tj. z dodatnim sprzężeniem
zwrotnym) połączenie elektryczne z silnikiem influenzmaschine.
Na rysunku "Fot. #3b" (lub K6 w [1/4]) ten sterujacy
dynamo-motor zostal oznaczony jako "Ts". Powoduje
on, że jeśli elektrostatyczny silnik influenzmaschine
obraca się zbyt szybko, wówczas ów dynamo-motor
"Ts" powoduje generowanie elektryczności jaka
przeciwdziała elektryczności która podtrzymuje obroty
silnika elektrostatycznego, w ten sposób zwalniając
obroty silnika. Z kolei kiedy silnik influenzmaschine
obraca się zbyt wolno, ów dynamo-motor "Ts" zaczyna
sam też pracować jako mały silniczek elektryczny,
który dodatkowo napędza influenzmaschine, w ten
sposób przyspieszając obroty jej tarczy.
Zauważ, że pierwszy wynalazca i budowniczy
telekinetycznych influenzmaschine (tj. Bela
Brosan) zamierzał wytwarzać nimi darmowy
ruch mechaniczny, a nie darmową energię
elektryczną. Jednak późniejsi użytkownicy
owych urządzeń nie mieli pojęcia jak one
działają ani jakie zjawiska są zaprzągnięte
w ich pracy. Stąd nie byli oni w stanie wydzielić
baterii telekinetycznej z całej telekinetycznej
influenzmaschine, aby generować elektryczność
znacznie prościej za pośrednictwem jedynie
owej baterii.
#3.4.
Jeśli ty jesteś jednym z ich budowniczych:
Liczni ludzie usiłowali zduplikować telekinetyczną
influenzmaschine zwaną "Thesta Distatica" -
tj. tą pokazaną na rysunku "Fot. #1" (lub K4 z [1/4])
powyżej. Pechowo jednak, jak dotychczas
wszyscy ci ludzie nie odnieśli sukcesu.
Faktycznie też, nawet Methernitha - która posiada
przecież już działające wzorce takich telekinetycznych
influenzmaschines, doświadczyła niepokonalnych
trudności z ich powieleniem na wielką skalę.
Powodem jest, że wszyscy ci ludzie starają się
mimikować podzespoły oraz fizyczną strukturę
oryginalnych urządzeń "Testatica" lub "Thesta-Distatica"
bez faktycznego zrozumienia jak owe urządzenia
działają oraz jakie zasady i zjawiska są zatrudnione
w ich pracy. Stąd jeśli ty też jesteś jednym z tych ludzi
eksperymentujących nad darmową energią, proszę
nie powtarzaj już tego samego błędu. Raczej rozpocznij
swoje badania i rozwój od starannego poznania oraz
od zrozumienia jak urządzenia darmowej energii
w ogólności, zaś telekinetyczne influenzmaschines
w szczególności, naprawdę działają. Tylko potem
odtwórz w swoim własnym urządzeniu ich zasadę
działania, zamiast bezmyślnie mimikować ich
fizyczną strukturę i podzespoły. Jedynie bowiem
wówczas możesz odnieść sukces. Zaś my wszyscy
oczekujemy twojego sukcesu, ponieważ my wszyscy
desperacko potrzebujemy darmowej energii.
Fot. #3a: Podstawowe podzespoły telekinetycznej
influenzmaschine. Wykaz tych podzespołów oraz
opisy ich działania wyjaśnione są w podrozdziale
K2.3.3 z tomu 10 monografii [1/4]. Do niektórych
z tych podzespołów referujemy także na niniejszej
stronie internetowej przy okazji wyjaśniania działania
telekinetycznych influenzmaschines oraz ogniw
telekinetycznych.
(Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii
[1/4]
gdzie jest ono pokazane na rysunku K5 "b".)
Fot. #3c: Powyższe zdjęcie pokazuje mnie samego (tj.
dra inż. Jana Pająka)
trzymającego w rękach fabrycznie nową maszynę
elektrostatyczną Wimshursta jaką zakupiłem w Polsce
za odpowiednik okolo $100 w sklepie zaopatrującym
szkoły w pomoce nauczające (kiedyś nazywanym CEZAS).
(Powyższe zdjęcie pochodzi z monografii
[6/2]
gdzie jest ono pokazane na rysunku 11.)
Taka maszyna elektrostatyczna Wimshurst'a
może zostać przebudowana w silnik elektrostatyczny,
który z kolei może zostać zaopatrzony w ogniwo
telekinetyczne (opisane w punkcie #2 tej strony)
zasilające ów silnik w energię elektryczną, a w ten
sposób razem mogą być wykorzystane jako podstawowe
podzespoły telekinetycznej influenzmaschine.
Faktycznie też ja zakupiłem tą maszynę z
zamiarem, że przekonstruuje ją na telekinetyczną
influenzmaschinę. W czasach jej zakupu ciągle
bowiem dokonywałem zupełnie otwartych i
jawnych badań nad Efektem Telekinetycznym
oraz nad urządzeniami darmowej energii w
ramach mojej pracy naukowej na Uniwersytecie
Otago. Ponadto ciągle wówczas wierzyłem,
że mogę tam zbudować jedno z owych urządzeń
darmowej energii jakie w tamtym czasie
wynalazłem i rozpracowałem.
Tak nawiasem mówiac, to odnotuj najbardziej
prominentny kluster budynków tuż za moimi
plecami - na wysokosci moich łopatek. To są
wlasnie budynki kampusu Uniwersytetu Otago
w Dunedin, Nowa Zelandia, gdzie ja wynalazłem
ogniwa telekinetyczne oraz gdzie wyjaśniłem
działanie urządzeń darmowej energii opisywanych
na niniejszej stronie internetowej. Ów uniwersytet
jest więc miejscem mojej pierwszej (przegranej
druzgocząco) bitwy z naukowcami ortodoksyjnymi
w sprawie włączenia urządzeń darmowej energii
oraz efektu telekinetycznego do obszaru zainteresowań
głównego nurtu nauki. Ja zamierzalem zbudować
na owym uniwersytecie moje urządzenia darmowej
energii, aby udowodnić wysoce sceptycznym
tamtejszym naukowcom, że one faktycznie działają.
Ponadto zamierzałem również opublikować kilka
artykułów naukowych i wygłosić kilka referatów
na konferencjach naukowych na temat owych
cudownych maszyn. Niestety, moi przełożeni
z owego uniwersytetu nie pozwoli mi zaprezentować
nawet mojego pierwszego referatu na temat tych
urządzeń na konferencji naukowej w Australii,
na przekór że ów referat przeszedł przez referentów
naukowych i został zaakceptowany do obrad
na tej konferencji. Zgodnie z opinią moich
tamtejszych przełożonych, ów referat miał jakoby
wybiegać przeciwko ustanowionym kanonom
dzisiejszej nauki (referenci którzy w imieniu
organizatorow owej konferencji włączyli mój
referat do obrad wcale tak nie myśleli). Wkrótce
też po tym jak dokonałem zakupów podzespołów
do moich urządzeń darmowej energii oraz jak
stałem się gotowy do rozpoczęcia fizycznej
budowy tych urządzen, Uniwersytet Otago
wyrzucił mnie z pracy wykładowcy, w ten sposób
czyniąc niemożliwym prowadzenie jakichkolwiek
dalszych badań i rozwoju nad tymi cudownymi
urządzeniami. Natomiast referat jakiego nie
pozwolono mi wygłosić na konferencji został
potem przeredagowany na monografię naukową.
Obecnie stanowi on trzon mojej monografii
[6]
o urządzeniach darmowej energii, jaka to
monografia jest dostępna za pośrednictwem
niniejszej strony internetowej. Z kolei ów dziwny
zbieg dat kiedy zostałem usunięty z mojej pracy
wykładowcy na owym uniwersytecie, oraz kiedy
wynalazlem baterię telekinetyczną, wprowadził
myśl do mojego umysłu, że być moze istnieje jakaś
mroczna moc
na naszej plenecie, jaka stara się zapobiec aby
nasza cywilizacja skonstruowała te cudowne
urządzenia i w ten sposób opanowała darmową
energie. Późniejsze badania potwierdziły tą myśl,
dowodząc że praktycznie wszyscy wybitni wynalazcy
na Ziemi, a także wszystkie przełomowe wynalazki,
prześladowane są przez tajemnicze "przekleństwo
wynalazców" opisane w większą liczbą szczegółów
na odrębnej stronie internetowej o
ogniwach telekinetycznych.
Owa mroczna moc albo morduje budowniczych
urządzeń darmowej energii - tak jak to prawdopodobnie
uczyniła z Austriakiem Bela Brosan (tj. budowniczym
"telekinetycznych influenzmaschines"), albo
zamyka już działające takie urządzenia w mocy
jakichś niedostępnych komun - jak to najprawdopodobniej
uczyniła z dwoma telekinetycznymi influenzmaschines
nazywanymi "Testatica", albo też bez ustanku
prześladuje ona badaczy którzy pracują nad
urządzeniami darmowej energii - tak jak z całą
pewnością czyni to właśnie ze mną od pierwszego
momentu kiedy wynalazłem owe urządzenia
(po więcej szczegołów na temat owej mrocznej
mocy patrz też podrozdział A3 z tomu 1 monografii [1/4]).
Warto jest wiedzieć o istnieniu owej mrocznej mocy,
ponieważ każdy badacz który probuje zbudować
urządzenia darmowej energii i jest blisko sukcesu,
zawsze napotyka niezliczone przeszkody wznoszone
na jego drodze właśnie przez ową
mroczną moc.
#3.5.
Jak zbudować telekinetyczną influenzmaschine:
Najprostrza metoda zbudowania telekinetycznej
influenzmaschine polega na rozpoczęciu swoich
działań od skonstruowania silnika prądu zmiennego
jaki jednak działa na zasadzie indukcji elektrostatycznej.
Taki silnik musi być po prostu odwróceniem zasady
działania albo maszyny elektrostatycznej Töpler'a,
albo też maszyny Wimshurst'a. Faktycznie też taki
motor może być zakupiony niemal w gotowej postaci,
jako że wiele krajów, włączając w to Polskę, oferuje
fabrycznie nowe maszyny elektrostatyczne Winshurst'a
na sprzedaż w swoich sklepach. Owe już gotowe
maszyny wyglądają tak jak owa pokazana na rysunku
"Fot. #3c" (lub 11 z [6/2]) powyżej. Istnieje jednak
z nimi problem. Mianowicie obie maszyny, tj. Töpler'a
i Wimshurst'a, pracują jako generatory elektrostatyczne.
Mianowicie produkują one elektryczność, podczas
gdy konsumują moc mechaniczną. Aby więc
przemienic je w silniki na indukcję elektrostatyczną,
koniecznym jest odwrócenie ich zasady działania.
Stąd muszą one wówczas być w stanie wyprodukować
ruch mechaniczny, jeśli do ich kondensatorów
dostarczy się prąd zmienny. Kiedy już posiądziemy
taki działający silnik elektrostatyczny, musimy użyć
jedną jego szczotkę (głowicę) jako "pulser" dla ogniwa
telekinetycznego. Znaczy, że musimy wyłapywać
impulsy elektryczne jakie ów silnik generuje, za
pomocą szczotki (głowicy) oznaczonej "ho" na
rysunkach "Fot. #3a" i "Fot. #3b" (K5 i K6 z [1/4])
powyżej. Potem musimy dostarczać owe impulsy
na wejście do oddzielnego ogniwa telekinetycznego
jakie wbudujemy w naszą maszynę. Owe impulsy
spowodują zadziałanie tego ogniwa telekinetycznego.
Stąd będziemy wówczas mogli dostarczyć wydatek
z owego ogniwa telekinetycznego z powrotem do
kondensatorów owego silnika. W ten sposób
otrzymamy podwójne działanie wynikowego urządzenia,
składającego się z silnika elektrostatycznego oraz
z ogniwa telekinetycznego. W tym działaniu obroty
silnika generują impulsy elektryczne jakie podtrzymują
działanie ogniwa telekinetycznego, podczas gdy ogniwo
telekinetyczne generuje elektryczność jaka podtrzymuje
obroty silnika elektrostatycznego. Stąd wynikowe urządzenie
działa dokładnie w ten sam sposób jak działa słynna
Thesta Distatica pokazana uprzednio na rysunku
"Fot. #1" (tj. K4 z [1/4]). (To zaś praktycznie oznacza,
że opisy jakie tutaj prezentuję są również opisami
prawdziwego działania Thesta Distatica skonstruowanej
przez komunę religijną "Methernitha".) Nasze urządzenie
produkowało więc będzie moc mechaniczna, plus ogromna
ilość darmowej elektryczności, jakiej nadmiar będzie
się nadawał do wykorzystania w formie darmowych
zasilaczy energii elektrycznej.
#3.6.
Ja byłbym w stanie zbudować dla ciebie urządzenie darmowej energii:
Powinienem tutaj podkreślić, że ja posiadam
całą wymaganą wiedzę teoretyczną oraz
umiejętności techniczne jakie są niezbędne
dla skonstruowania urządzeń darmowej energii.
Pechowo jednak, w moim własnym przypadku
niestannie mają miejsce ciągi ogromnie
dziwnych "zbiegów okoliczności". Ich cechy
sugerują, że są one celowo dla mnie
"organizowane" przez ową nachalną mroczną
moc o jakiej wspominałem już poprzednio
i jaką omawiam na stronie internetowej o
ogniwach telekinetycznych.
W wyniku działania tych dziwnych "zbiegów
okoliczności", ja sam bez przerwy wprowadzany
jestem w trudne sytuacje osobiste, zdrowotne,
mieszkaniowe i zawodowe. Sytuacje te zawsze
też są tak jakoś programowane, że pozbawiają
mnie warunków i szans na podjęcie jakichkolwiek
laboratoryjnych eksperymentów badawczych czy
praktycznej budowy urządzeń darmowej energii.
Przykładowo, albo jestem właśnie bezrobotny,
albo sytuacja zmusza mnie do szukania następnej
pracy, albo też wprawdzie mam jakąś relatywnie
stałą pracę, jednak jest ona w jakiejś specjalizacji
lub instytucji, które nie sprzyjają ani praktycznym
eksperymentom czy działaniom wykonawczym,
ani też poszukiwaniom badawczym wykraczającym
poza obszar w jakim zarabiam na swoje życie.
(Wszakże przy dzisiejszej atmosferze naukowej,
z definicji obszar w jakim jestem w stanie zarabiać
na swoje życie, nie może obejmować badania
urządzeń darmowej energii). Także moja sytuacja
finansowa, osobista, mieszkaniowa, oraz zdrowotna
nieustannie zdaje się być celowo utrzymywana
w stanie, aby nie pozwolić mi na prowadzenie
jakichkolwiek zaawansowanych prywatnych
eksperymentów badawczych czy przedsięwzięć
wykonawczych. Dlatego, jeśli ty czytelniku posiadasz
dogodne warunki i finanse dla badań rozwojowych
nad urządzeniami darmowej energii, lub jeśli
byłbyś w stanie je zorganizować, ja byłbym bardziej
niż chętny zacząć współpracę nad wspólnym
skonstruowaniem owych cudownych urządzeń.
W takim wypadku liczyłbym jednak że znajdziesz
jakiś sposób zabezpieczenia mi niezbędnych
warunków do badań i rozwoju tych urządzeń,
a więc zabezpieczenia mi dostępu do przyrządów
pomiarowych, do wykonawstwa nowych prototypów
badanego urządzenia, oraz do dobrze zaopatrzonej
biblioteki naukowej, a także jakiś kąt w laboratium
badawczym gdzie mógłbym przeprowadzać swoje
eksperymenty. Wszakże urządzenia darmowej
energii są paląco potrzebne naszej cywilizacji,
zaś pewnego dnia mogą zapewne nawet uchronić
ludzkość od zagłady.
#4.
Grzałka telekinetyczna:
Efekt telekinetyczny może również generować
najróżniejsze inne formy "darmowej energii"
niż jedynie elektryczność. Urządzenia zostały
już zbudowane i wypróbowane w działaniu,
które wykorzystują zdolności tego zjawiska
do działania jako odwrotność tarcia, aby
zamieniać ciepło otoczenia na energie
odmienne niż elektryczność. Dla przykładu,
generują one energię chemiczną poprzez
zamianę ciepła otoczenia na produkty dysocjacji
wody na wodór i tlen. Inne urządzenia generują
energię biologiczną poprzez dokonywanie
technicznego uzdrawiania. Istnieją także
urządzenia darmowej energii, które wytwarzają
ciepło. To ostatnie wykorzystanie efektu
telekinetycznego pzowala na konstruowanie
grzałek telekinetycznych, jakie mają sprawność
znacznie przekraczająca 100%. Na niniejszej
stronie internetowej opiszę jedno takie urządzenie,
które już zostało zbudowane i wypróbowane
w działaniu, a które jak się wierzy posiada
sprawnosc rzędu 2000%. Taka jego sprawność
oznacza, że jeśli zostanie ono właściwie
skonstruowane i nastrojone, wówczas
konsumuje energię elektryczną która
reprezentuje jedynie około 5% całkowitej
energii jaką urządzenie to generuje w formie
ciepła. Wynalazca tego rewolucyjnego
urządzenia darmowej energii jest niejaki
Peter Daysh DAVEY z Christchurch,
Nowa Zelandia.
Konstrukcja elementu grzejnego Davey'a
jest ogromnie prosta – patrz "Fot. #4a"
pokazaną poniżej (lub część (3) rysunku K8).
Faktycznie to jego grzałka składa się z tylko
dwóch głównych podzespołów. Najważniejszym
z tych tych dwóch podzespołów jest półkulista
wewnętrzna czasza rezonująca na rysunku
poniżej oznaczona jako (1). Drugim z nich
jest niemal identyczna co do kształtu również
półkulista zewnętrzna czasza buferująca (2).
Ma ona promień jedynie około 4 mm większy
od czaszy (1). Obie te czasze montowane są
symetrycznie jedna czasza wokół drugiej, tj.
czasza (1) mieści się jakby we wnętrzu czaszy
(2). Oczywiście, na dodatek do owych dwóch
czasz, grzałka posiada także długą rurkę (8)
która utrzymuje razem pozostałe jej części,
dwie nakrętki (5) i (3) jakie mocują obie czasze
w ich położeniach, podkładkę (4) która służy
do regulacji wzajemnej odległości "L" obu
czasz, oraz przewody elektryczne (6) i (7) które
dostarczają elektryczność do obu czasz oraz
umożliwiają zanurzenie grzałki do wody jaka
ma być zagotowana. Jednak owe dodatkowe
podzespoły są tylko dodatkami. Najważniejszymi
częściami są bowiem obie czasze. Przy
eksperymentalnej produkcji tej grzałki, czasza
rezonujaca (1) zwykle wykonana jest ze starej
pokrywki do dzwonka rowerowego. Wymiary
tej czaszy są nieistotne. Ważne jest jednakże
aby wpadała ona w rezonans dźwiękowy
przy częstości 50 Hertzów, oraz aby jej
powierzchnia była równoległa do zewnętrznej
czaszy buferującej (2). Do każdej z tych dwóch
czasz odmienny przewód domowego zasilania
w elektryczność (tj. 220 V, 50 Hz) jest dołączony.
Cała grzałka musi potem zostać zanurzona w
wodzie jaką zagotowywuje. Powoduje wówczas
bardzo szybkie zagotowanie się wody. Więcej
danych na temat konstrukcji i działania tej grzałki
zawarte zostało w podrozdziale K3.3 z tomu 10
monografii [1/4].
Fot. #4a: Powyższy rysunek ilustruje konstrukcję
i główne podzespoły telekinetycznej grzałki Pana
Davey'a. Zauważ że daje się on powiększyć poprzez
zwykłe kliknięcie na nim. Dokładne opisy poszczególnych
podzespołów tej grzałki zawarte są w podrozdziale
K3.3 z tomu 10 monografii [1/4], której gratisowe
egzemplarze można sobie załadować z niniejszej
strony internetowej.
(Powyższa ilustracja pochodzi z monografii
[1/4]
gdzie jest ono pokazane w części (3) rysunku K8 - courtezy "szoda".)
Po zbudowaniu, grzałka Davey'a musi zostać
"nastrojona" i to na dwa odmienne sposoby.
Pierwsze strojenie polega na nadaniu jej czaszy
(1) takiej częstotliwości drgań własnych, że
wpada ona w rezonans akustyczny jeśli tylko
w jej pobliżu pojawi się dźwięk o częstości 50
Hertzów. Drugie strojenie polega na właściwym
dobraniu odległości "L" pomiędzy obu czaszami
(1) i (2). Od odległości tej zależy bowiem
wytwarzanie fali stojącej pomiędzy obu czaszami.
Stąd decyduje ona o sprawności energetycznej grzałki.
Zasada działania tej grzałki telekinetycznej
jest dosyć podobna do zasady działania baterii
telekinetycznej opisanej poprzednio. Mianowicie
efekt telekinetyczny jest w niej wyzwalany poprzez
przyspieszanie i opóźnianie pola magnetycznego.
Z kolei owo pole magnetyczne jakie podlega
przyspieszaniu, jest w niej generowane przez
prąd elektryczny jaki przepływa poprzez wodę
pomiędzy oboma czaszami. W końcu przyspieszenia
owego pola magnetycznego biorą się z wibracji
dzwiękowych wewnętrznej czaszy. Wymagana
asymetria owych wibracji pola, jaka jest niezbędna
aby wytworzyć efekt telekinetyczny, a jaka w ogniwie
telekinetycznym była powodowana przez magnesy
stałe wsunięte do wnętrza induktorków, w tej grzałce
jest zapewniana przez krzywiznę czasz. Stąd
wewnętrzna czasza tej grzałki wykonuje tą samą
pracę co induktorek (I1) w ogniwie telekinetycznym.
#4.1.
Sprawność tej grzałki:
Niezwykła cecha grzałki Davey'a jest, że
telekinetycznie dostarcza ona do podgrzewanej
wody wielokrotnie więcej ciepła niż wynosi
jej pobór energii elektrycznej. Ja osobiście
nie badałem jej sprawności energetycznej.
Jednak z tego co mi powiedział jej wynalazca
wnoszę, że pomiary dokonywane przez
naukowców nowozelandzkich sugerują iż
grzałka ta może konsumować nawet mniej
niż odpowiednik 5% energii jaką sama
generuje w postaci ciepła. To oznaczałoby,
że jej sprawność energetyczna przekraczałaby
2000%. (Znaczy, że grzałka ta wytwarza
ponad 20 razy więcej ciepła niż wynosi
jej konsumpcja energii elektrycznej.) Z kolei
aż tak duża sprawność tej grzałki pozwala
aby na jej bazie z powodzeniem budować
tzw. "perpetuum mobile" (tj. aby odparowywać
nią wodę, parą tą napędzac silnik parowy,
zaś silnikiem parowym napędzać generator
elektryczności jaki z powrotem będzie zasilał
tą grzałkę w elektryczność wymaganą do
odparowywania wody, itd., itp.) Kilka ortodoksyjnych
instytucji naukowych w Nowej Zelandii miało
bardzo ciężki orzech do zgryzienia próbujac
wyjaśnić naukowo na bazie dzisiejszej fizyki
przyczynę owej ponad 100% sprawności tego
urządzenia. Wszakże zaprzecza ono znanym
prawom termodynamiki. Wreszcie jedna z
tych instytucji (tj. nowozelandzki DSIR) wpadła
na pomysł, a raczej zarzut, ze grzałka ta
zamiast prądu może konsumować tzw.
"cosinus fi" (tj. abstrakcyjną wielkość jaka
reprezentuje przesunięcie fazowe pomiędzy
pulsowaniami napięcia i natężenia w prądzie
zmiennym). Ów parameter jest niezmierzalny
za pomocą standardowych mierników
elektryczności. Niemniej nawet specjalistyczne
pomiary i badania dokonane przez naukowców
wcale nie potwierdziły owego zarzutu-twierdzenia.
Niemniej na przekór że nigdy nie zdołano
eksperymentalnie wykazać, że grzałka ta
faktycznie konsumuje "cosinus fi", dzięki
upieraniu się przy owym kłamliwym wyjaśnieniu,
autorytet nowozelandzkiej nauki ortodoksyjnej
został uratowany.
#4.2.
Potencjał spowodowania naukowej rewolucji:
Telekinetyczna grzałka Davey'go kryje w
sobie potencjał do spowodowania prawdziwej
rewolucji w nauce i technice na Ziemi.
Powodami są, że działa ona na zasadzie
telekinezy zaindukowanej technicznie, że
jej niezwykła sprawność nie może być
wyjaśniona przez dotychczasową naukę
ortodoksyjną, a także że pozwala ona na
dokonywanie rzeczy uznawanych przez
naukę za niemożliwe - np. na konstruowanie
"perpetuum mobile". To zaś oznacza, że
powszechne użycie tej grzałki zainspirowałoby
nowe obszary do badań oraz uruchomiło
zapotrzebowanie na nową wiedzę. Dlatego,
gdyby ta niezwykła grzałka była wdrożona
do masowej produkcji kiedy jej wynalazca to
zamierzał, znaczy w 1945 roku, do dzisiaj
całkowicie by ona odwróciła do góry nogami
ludzką naukę i technikę. Tak że technicznie
indukowana telekineza, zamiast być
wyjaśniona dopiero przeze mnie w 1989
roku, byłaby wyjaśniona przez jakiegoś
innego naukowca co najmniej 40 lat
wcześniej. Z kolei wyjaśnienie zjawiska
technicznej telekinezy, prowadziłoby
do rozwoju napędów telekinetycznych,
typu używanego w magnokrafcie
opisywanym na stronach internetowych
telekinesis.50megs.com i
totalizm.pl.
Wyjaśnienie to zainspirowałoby także nasze
pełne zrozumienie dla ludzkiej wersji telekinezy
(czyli dla psychokinezy) oraz dla atrybutów
ludzkiego umysłu które indukują ludzką
wersję ruchu telekinetycznego.
Fot. #4b: Telekinetyczna grzałka zanurzeniowa
wynaleziona podczas Drugiej Wojny Światowej
(w 1944 roku) przez nowozelandzkiego pilota
myśliwców oraz muzyka o nazwisku Peter
Daysh Davey. Głównym podzespołem owej
grzałki, wyzwalającym w niej efekt telekinetyczny,
jest wewnętrzna czasza rezonansowa widoczna
na prawym końcu zdjęcia jak wystaje nieco z
zewnętrznej czaszy buferującej. (Widoczna też
na zdjeciu stara nowozelandzka moneta 50
centowa ma średnicę 32 mm. W sierpniu 2006
roku monety te wyszły już z użycia.) To mechnicznie
ogromnie proste urządzenie generuje wiele
razy więcej ciepła, niż wielkość energii elektrycznej
ktorą ono konsumuje. Stąd jego sprawność
energetyczna znacznie przekracza 100%.
Prawdopodobnie jest to jedno z najbardziej
prostych urządzeń darmowej energii jakie
istnieją na Ziemi. Grzałka ta dowiodła się
w działaniu oraz była poddana pomiarom
przez wielu naukowców. Jednak jej masowa
produkcja została celowo przez kogoś
zablokowana za pomocą przeszkód o
naturze biurokratycznej - po szczegóły
patrz opisy "przekleństwa wynalazców"
omawianego na odrębnej stronie o
ogniwach telekinetycznych.
(Powyższe zdjęcie pochodzi z